poniedziałek, 18 marca 2013

Nu'est - "Chwila relaksu"


Ogólne informacje: 
Zespół: Nu'est
Pairing: JRen ( JR / Ren )
Rodzaj: Oneshot
Gatunek:Smut
Uwaga: (+18) Scena erotyczna



REN POV
   Z wielką niecierpliwością wpatrywałem się w mijane widoki. Nie mogłem doczekać się, aż dojedziemy na miejsce i wysiądziemy z tego okropnego, ciasnego samochodu. Wytwórnia zafundowała nam weekend w SPA, dlatego to właśnie ja ekscytowałem się najbardziej z tego powodu. Chłopcy próbowali zgrywać męskich i psioczyli pod nosem, lecz czego można chcieć więcej? Wspaniały relaks, odbudowa zmęczonej skóry - żyć nie umierać. Najbardziej niezadowolony z całej wyprawy był JR. Wydawało mi się, że w ogóle wstał z łóżka lewą nogą. Chciałem go w jakiś sposób rozweselić.
- Uśmiechnij się. Zobaczysz, panie w SPA już się tobą zajmą. - Nie było żadnej reakcji z jego strony, więc szturchnąłem go w ramię. - Do ciebie mówię, przystojniaku! - Od razu na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech i delikatne rumieńce.
- Wybacz, zamyśliłem się. - Wyjaśnił patrząc na mnie w ten specyficzny sposób, w jaki tylko on na mnie patrzył. Dobrze wiedziałem, co ma na myśli... Oparł głowę na moim ramieniu, a ja starałem się wytrzymać, aż do przyjazdu na miejsce. Po chwili zacząłem delikatnie gładzić Jonghyun’a po włosach, to uczucie było bardzo przyjemne. - Przestań, wszyscy patrzą!
- Niech patrzą. - Powiedziałem stanowczo i objąłem go ramieniem. - Wiesz, co na ten temat myślę. - Zawsze opinie innych miały dla mnie małe znaczenie, o ile w ogóle miały. Przemilczałem resztę drogi, a nim się obejrzałem byliśmy już na miejscu. Szczęśliwy wyskoczyłem z samochodu i niemalże wbiegłem do budynku SPA, kątem oka widząc, jak chłopcy wleką się za mną. Od razu zacząłem wybierać pierwszy zabieg, choć przy tak dużej ofercie ciężko było mi się zdecydować.
- Może maseczka z alg? Albo lepiej okłady z gorących kamieni! - Zachowywałem się, jak małe dziecko w sklepie z cukierkami, ale nie potrafiłem pohamować emocji, gdy moje pory wołały o to, by ktoś się nimi odpowiednio zajął. Po chwili podeszły do nas trzy miłe panie, które podarowały nam szlafroki, oraz ręczniki w różnych kolorach i pokierowały nas do przebieralni.
- Aron, zamień się, ja chce różowy! - Ten bez słowa wymienił się za niebieski zestaw, gdyż wiedział, że i tak nie odpuszczę. – Jonghyun, idziemy najpierw na jakiś masaż relaksujący? Albo jakaś kąpiel? Tu proponują kąpiel błotną... - Proponowałem patrząc na ulotkę z ofertami.
- Mam ochotę na jakiś masaż... - Rozmarzył się JR. - Aż przechodzą mnie ciarki, jak pomyśle o tych wprawnych rękach masujących moje ciało. - Zatarł ręce pokazując, jak bardzo go to pociąga. Poczułem się odrobinę urażony.
- Moje ręce ci nie wystarczają? - Zapytałem, na co tylko roześmiał się pod nosem. Oburzony zarzuciłem włosami do tyłu, odwróciłem się na pięcie i ruszyłem przed siebie.
JR POV
Wprost uwielbiałem te jego humorki, wyglądał strasznie uroczo, kiedy się tak dąsał. W każdym razie uznałem, że skoro już tu jestem to powinienem skorzystać z jakiegoś dobrego masażu. Skierowałem swe kroki w stronę pomieszczenia, w którym znajdowało się specjalne łóżko. Masażystka poleciła bym się wygodnie na nim położył i chwilę na nią zaczekał, zrobiłem tak, jak powiedziała.
W końcu usłyszałem, że ktoś otwiera drzwi. - „Nareszcie”. Chwilę potem usłyszałem, jak przekręca klucz w zamku. - „Po co ona zamyka te drzwi?" Zacząłem się zastanawiać, choć patrząc na to, że pod szlafrokiem jestem goły jak mnie pan Bóg/bóg* stworzył, to należało mi się odrobinę prywatności. Masażystka podeszła do mnie i bez słowa, powoli zdjęła mój szlafrok, a moje pośladki zakryła ręcznikiem. Byłem odrobinę skrępowany, ale to jej praca, zapewne widziała już miliony tyłków. Poczułem jej chłodne ręce na moich barkach, które następnie delikatnie przesunęła wzdłuż moich pleców. Przez moje ciało przeszła fala przyjemnych dreszczy. Po chwili zaczynając od dolnej części kręgosłupa zaczęła pracować rękoma, masując moje obolałe, po całym tygodniu ciężkiej pracy mięśnie, przesuwając je powoli ku górze. Prawie odpłynąłem. Nagle poczułem coś chłodnego na moich plecach, prawdopodobnie jakiś balsam... A może olejek? Słodki zapach rozniósł się po całym pomieszczeniu. W najskrytszych fantazjach nie wyobrażałem sobie, że to jest aż tak przyjemne. Miałem wrażenie, że osoba, która mnie masowała dokładnie znała całe moje ciało i każdy jego czuły punkt. Rozkoszując się palcami muskającymi moje barki poczułem oddech na karku... Trochę mnie to zdziwiło, chwile później coś delikatnego, niczym jedwab dotknęło owego miejsca. - „Czy właśnie ktoś złożył pocałunek na moim ciele?” - Zerwałem się i gwałtownie odwróciłem. Zobaczyłem Ren’a z założonymi rękami i wyzywającym uśmieszkiem na twarzy.
– Mówiłeś, że moje ręce ci nie wystarczają. – Spojrzał wymownie na moje obnażone krocze. Szybko zakryłem się ręcznikiem.
- Ren, co ty wyprawiasz? - Jego obecność mnie zaskoczyła, choć muszę przyznać, że rękoma mógł zdziałać wiele. Pare pomysłów już mi się rodziło w głowie, aż uśmiechnąłem się do swoich myśli.
- Udowodniłem ci, jestem lepszy, od dziuni, która miała tu przyjść.
- A właśnie, co z nią zrobiłeś?
- To oczywiste... Poćwiartowałem i zakopałem w lesie, a co myślałeś? - Zapytał ze zdziwieniem zazdrosny Ren.
- Minki! – Wrzasnąłem, by zmusić go do powagi.
- Wysłałem ją na dłuższą przerwę. - Nie chciałem już znać szczegółów. Miałem tylko nadzieję, że nie zrobił jej nic złego, może był niepozorny, ale potrafił dopiąć swego. Zbliżył się do mnie, nie zmieniając uwodzicielskiego wyrazu swojej twarzy. Oparł dłonie na moich udach, nachylając się i spoglądając mi prosto w oczy.
- Sądzisz, że zrobiłem to lepiej od zawodowej masażystki? – Zapytał jadąc swoją ręką w górę po mojej nodze.
- Och, wiesz nie mam porównania. – Widziałem jego irytacje, bawiło mnie to. – Mimo tego od teraz częściej musisz mnie masować w taki sposób... - Nagle jego ręce zaczęły coraz bardziej zbliżać się do najbardziej wrażliwej części mojego ciała. Nie ukrywam, że bardzo mi to odpowiadało. Po tym, co ze mną zrobił pare chwil temu miałem dużą ochotę na małe co nieco, ale równie ciekawie byłoby się z nim jeszcze podroczyć. W pewnym momencie złapał ręcznik, który przykrywał tylko moja męskość chcąc go ze mnie zsunąć.
- Znam jeszcze wiele innych sposobów.
– Na masaż? – Zapytałem oblizując wargi, widząc rosnące podniecenie w jego oczach. Chwyciłem jego podbródek i zmusiłem go, by opuścił głowę. Sugerująco skierowałem jego oczy dotąd utkwione w moich, tak by teraz patrzył na niższe partie mojego ciała. Zaśmiał się cicho pod nosem, ale nie protestował. – Aż tak się niecierpliwisz? – Zapytał z rozbawieniem słyszalnym w głosie.
- No wiesz... Sam mnie do takiego stanu doprowadziłeś, to wypadałoby się tym teraz zająć, nie sądzisz? - Podniósł wzrok jeszcze raz na mnie i ściągnął ze mnie ręcznik.
- Skoro tak... - Nachylił się nad moją męskością, która powoli budziła się do życia. – Witaj mój mały przyjacielu.
- Oj nie taki mały! - Zaśmiałem się dumny z rozmiarów mojego przyrodzenia. Czując jak jego palce oplatające mojego członka** odchyliłem głowę w tył i przymknąłem oczy. Pocałował mnie namiętnie i z wielką niecierpliwością, odwzajemniłem pocałunek obejmując go. Każdy jego ruch sprawiał mi ogromną przyjemność. Kochałem go tak bardzo, że świat przestawał istnieć, gdy tylko przy mnie był. Czasem zastanawiałem się, czy Minki odwzajemnia moje uczucia, w końcu musiało mu na mnie zależeć, skoro ze mną sypiał... Chociaż czasem miałem wrażenie, że łączy nas tylko seks. Ani razu nie wyznał mi swoich uczuć, a ja szczerze bałem się o to zapytać.
- Przyjemnie?*** - Tylko przytaknąłem głową. Zaczął całować mnie po szyi następnie schodząc z pocałunkami niżej, na klatkę piersiową. Językiem zataczał koła wokół mojego sutka, co jeszcze bardziej mnie podniecało. Oderwał się ode mnie, co momentalnie wywołało poczucie pustki w moim ciele. Patrzył na mnie zamglonym wzrokiem, jednocześnie chwytając za pasek swojego szlafroka. Powoli rozchylił go i zaczął zsuwać z ramion, wykonywał to niczym rasowa striptizerka. Podczas przyglądania się jego poczynaniom moja ręką samowolnie odnalazła moje przyrodzenie i zaczęła się po nim poruszać.** - Ależ ty się niecierpliwisz. - Wrócił do mnie nachylając się i przejeżdżając językiem po moim udzie. „Czy on się ze mną droczy?”
– Do dzieła. – Zakomendowałem. Puściłem moja męskość i wypchnąłem swoje biodra nieco do przodu. Pragnąłem, by wreszcie mój członek znalazł się w jego ustach.** Chyba najbardziej z naszych łóżkowych zabaw lubiłem właśnie to - patrzenie na to, co robi z moim przyrodzeniem, jak go pieści doprowadzając mnie tym jednocześnie do szaleństwa. Był w tym naprawdę dobry. W końcu zbliżył swoje usta do mojej męskości i musnął ją językiem. Przez moje ciało przeszła kolejna fala przyjemnych dreszczy. Jedynie delikatnie całował mojego członka, zaczepiając o niego ustami. Wydaje mi się, że takim zachowaniem chciał pokazać, jak wielką władzę ma nade mną i moim ciałem. Należałem tylko do niego i nigdy nie śmiałbym zaprzeczać. W tamtym momencie chciałem od niego więcej, znacznie więcej. Złapałem go za ramiona i przyciągnąłem do siebie.
- Przejdźmy do konkretów... - Po raz kolejny tego dnia starałem się mu rozkazywać, mimo iż doskonale zdawałem sobie sprawę z tego, kto tu dyktuje zasady.
- Nie chcesz się dłużej pobawić? - Wymruczał mi do ucha obejmując mnie wokół szyi. Oferta była kusząca, ale bardziej pragnąłem, by znalazł się już pode mną. Chciałem znów usłyszeć jego słodkie odgłosy rozkoszy, które wydawał z siebie za każdym razem, gdy poruszałem się w nim. Nigdy nie tłumił swoich jęków, wiedział jak bardzo mnie to kręci.
- Chcę, ale teraz w troszkę inny sposób... - Kazałem mu oprzeć się o łóżko do masażu, a on z uśmiechem na ustach wykonał moje polecenie. Stanąłem za nim i zacząłem składać delikatne pocałunki na jego całych plecach. Chaotycznie błądziłem rękami po jego ciele chwilowo zatrzymując się na sutkach i przyrodzeniu Ren’a. Chciałem wejść w niego jak najszybciej, by zaspokoić nasze wspólne pragnienia. Rozejrzałem się po pomieszczeniu, by znaleźć jakikolwiek olejek do nawilżenia, w końcu nie chciałem mu zadawać bólu, a jedynie przyjemność. Sięgnąłem po olejek z aloesem, który stał na jednej z półeczek i dokładnie natarłem nim wejście Minki’ego. Ren wypinając się w moją stronę sugerował, że także już się niecierpliwi. Nie czekając dłużej, zrobiłem to, czego chciał, wszedłem w niego powoli, ale stanowczo. Syknął z bólu mocno zaciskając ręce na brzegu łóżka. Trzymając dłonie na jego biodrach zacząłem w wolnym tempie poruszać się w jego ciepłym wnętrzu. Po chwili Ren odwrócił głowę i spojrzał na mnie:
- Co taki delikatny? - Na jego twarzy zawidniał złośliwy uśmieszek. - Tak nie mogłeś się doczekać, a teraz co? Tylko na tyle cię stać? - Znów zaczął mnie prowokować. Nachalnie pocałowałem go, splatając nasze języki ze sobą. Wykonałem stanowcze i mocne pchnięcie zagłębiając się w niego po samą nasadę swojego członka. Jęknął przeciągle wyginając swój kręgosłup w łuk niczym prężący się kot. Powtórzyłem ten ruch jeszcze kilka razy, po czym bez ostrzeżenia wyszedłem z niego. Nie chcąc tracić czasu odwróciłem go przodem do siebie. Był w szoku, a jego wzrok był pełen złości i rozczarowania. Podniosłem go do góry i posadziłem na łóżku, by na nowo rozpocząć tę miłosną grę. Trzymając jego nogi w górze znów w niego wszedłem, ale tym razem o wiele bardziej brutalnie. Nie czekając ani chwili zacząłem wykonywać mocne i szybkie pchnięcia. Głośno pode mną jęczał, ale zdecydowanie nie z bólu. Patrzył na mnie z lekkim uśmiechem na ustach, od czasu do czasu zagryzając dolną wargę. Cały czas powtarzał, jak bardzo mu się podoba. Chciał więcej... Prawie że błagał, więc robiłem to co chciał. Byłem mu zupełnie posłuszny, mimo, iż to ja powinienem dyktować zasady. Przycisnąłem swoją klatkę piersiową do jego ciała, chciałem być jak najbliżej niego, czuć go każdą cząsteczką mojego spragnionego dotyku ciała. Objął moje plecy rękami, przytulając się do mnie. Wplątałem palce w jego aksamitne blond włosy i pocałowałem go z wielką zachłannością. Jęczał mi wprost do ust odwzajemniając moje pocałunki i boleśnie wbijając mi paznokcie w skórę.
REN POV
Oderwałem się od jego ust, by móc popatrzeć na jego piękną twarzyczkę.
- Minki... - Jonghyun dotknął mojego policzka i na chwilę zwolnił tempo pchnięć. – Czy ty mnie kochasz? - W tym momencie zaskoczyło mnie to pytanie, choć odpowiedź na nie była oczywista.
- Wiesz, że tak. - Odpowiedziałem, bez zawahania, a on posłał mi jeden ze swoich najpiękniejszych uśmiechów. Przymknąłem oczy i zaśmiałem się. – Myślisz, że w przeciwnym razie byłbym tu z Tobą? - „To było oczywiste, jak mógł w to wątpić?” Na nowo wpiłem się w jego usta łącząc nasze języki w pocałunku pełnym miłości i oddania. Wrócił do poprzedniego rytmu pchnięć. Dłonią pieścił moje przyrodzenie sprawiając mi przy tym jeszcze większą przyjemność. Miałem nadzieję, że łóżko do masażu nie runie pod nami od tej całej zabawy.**** Po paru chwilach doszedłem, brudząc swoim nasieniem brzuch i jego rękę, a on dumnie uśmiechnął się na ten widok. Chwilę później i JR doszedł wypełniając moje wnętrze swym ciepłym nasieniem. Sięgnął po chusteczki, a następnie wytarł starannie mój brzuch i pośladki. Wyrzucił je do śmietnika, po czym położył się na mnie. Przytuliłem się do niego i zacząłem delikatnie gładzic jego włosy. Sekundę później poczułem jego ręce oplatające mnie w pasie.
- Chciałbym zostać tak z tobą na wieki. – Szepnął mi do ucha.
– A co stoi ci na przeszkodzie? – Znów usłyszałem jego perlisty śmiech i poczułem jak jego ramiona mocniej zaciskają się w miłosnym uścisku. W odpowiedzi tylko uśmiechnąłem się do niego szeroko. Czułem, że był to najszczęśliwszy moment w moim życiu, ale wszystko co dobre, kiedyś się kończy:
- Chyba powinniśmy się zbierać - Zakomunikowałem wstając z łóżka, by założyć na siebie szlafrok.
- A może zostaniemy jeszcze na ten masaż? – Zaproponował Jonghyun. - W końcu skoro już tu jesteśmy, to może wypadałoby skorzystać z tych dobroci? – Cisnąłem w niego szlafrokiem.
- Jeszcze ci mało?!




* Wersja dla wierzących i ateistów. 
** Oł jeje ( 5:25 filmik )
*** Kimochi? – Jeżeli oglądaliście kiedykolwiek coat west, to będziecie wiedzieć o co chodzi. Polecamy LUXE III i LUXE I ( Sho x Nagi x Hikaru :3 ) +18  **
**** kekeke – śmiech Dongwoo z Infinite xD ( filmik )